Z zain teresowanie możliwością zaciągnięcia kredytu na budowę lub zakup domu czy mieszkania jest coraz większe. Wielu naszych Czytelników ma nadal wątpliwości, które staramy się rozwiać, odpowiadając na przysłane do redakcji listy i publikując zawarte w nich pytania, które mogą zainteresować również innych.
Prowadzę działalność gospodarczą. Mam dochody dość wysokie, choć nie zawsze regularne. Czy mogę zaciągnąć kredyt? W jaki sposób bank oceni moje dochody?
Osoby prowadzące działalność gospodarczą i składające roczne zeznania podatkowe dołączają do wniosku kredytowego swoje deklaracje podatkowe z ostatnich trzech lat. W wypadku pewnej nieregularności dochodów bank, w zależności od konkretnej sytuacji, może przyjąć za podstawę określania zdolności kredytowej średni poziom dochodów lub też dochody uzyskiwane w tym okresie, w którym były niższe.
W innej sytuacji są natomiast te osoby, które rozliczają się z podatku na zasadzie tzw. ryczałtu, czyli podatku od wszystkich przychodów. Ponieważ ich dochód nie jest określony w deklaracji podatkowej, bank wymaga złożenia oświadczenia o osiąganym dochodzie, zaświadczeń z Urzędu Skarbowego o niezaleganiu ze zobowiązaniami podatkowymi i o wysokości przychodów oraz kopii deklaracji podatkowych. W takim wypadku bank ocenia również dochody z okresu sprzed wprowadzenia ryczałtu (lata 1992-93), a także indywidualnie sytuację każdego klienta, związaną z jego zawodem i możliwościami uzyskiwania dochodów w przyszłości.
z Urzędu Skarbowego o niezaleganiu ze zobowiązaniami podatkowymi i o wysokości przychodów oraz kopii deklaracji podatkowych. W takim wypadku bank ocenia również dochody z okresu sprzed wprowadzenia ryczałtu (lata 1992-93), a także indywidualnie sytuację każdego klienta, związaną z jego zawodem i możliwościami uzyskiwania dochodów w przyszłości.
Zastanawiam się, gdzie zaciągnąć kredyt: w PAM-Banku czy BISE. Który, Państwa zdaniem, jest bardziej korzystny i dlaczego?
O tym, czy bardziej opłaca się zaciągnąć kredyt „dolarowy” (denominowany w dolarach) czy złotowy, decyduje kurs dolara w stosunku do złotego. Jeśli tendencja aprecjacji złotego w odniesieniu do dolara, którą obserwujemy w ostatnim roku, utrzyma się, wówczas kredyty rozliczane w dolarach będą bardziej atrakcyjne. Jednak w wypadku kredytów udzielanych na kilkanaście lat zaleca się większą ostrożność – zwłaszcza tym kredytobiorcom, których dochody nie są uzależnione od kursów obcych walut. Kredyt „dolarowy” oznacza bowiem, że całe ryzyko kursowe ponosi kredytobiorca. W razie nagłego kryzysu ekonomicznego i skokowej dewaluacji złotówki realne obciążenia wynikające z miesięcznych rat spłaty mogą gwałtownie wzrosnąć. Kredyty z Funduszu wiążą spłaty z poziomem wzrostu średniej płacy w sześciu podstawowych działach gospodarki. Zabezpiecza to kredytobiorcę przed szokowym wzrostem płaconych rat.
Nie rozumiem, jak możecie pisać, że przy obecnych oprocentowaniach można spłacić kredyt. Przecież od 20 tys. zł kredytu po roku będę winien około 6 tys. odsetek, nie mówiąc o samym długu! A spłacam tylko około 25% swoich dochodów miesięcznie, czyli około 2,4 tys. zł rocznie! W ten sposób nigdy nie spłacę tego kredytu.
Mechanizm spłaty kredytu wyjaśnialiśmy szerzej w „Muratorze” 9/95. W warunkach wysokiej inflacji realna wartość pożyczonych pieniędzy szybko spada. Jeśli inflacja w ciągu roku wyniosła 25%, to kwota 10 tys. zł sprzed roku odpowiada kwocie 12,5 tys. zł dziś. A więc ktoś, kto pożyczył 10 i po roku jest dłużny 12,5 – w realnym wymiarze dłużny jest tyle samo!
System spłaty kredytów z Funduszu zapewnia spadek realnej wartości zadłużenia, choć nominalnie będzie ono w pierwszym okresie spłaty rosnąć. W podanym przez Pana przykładzie: realna wartość długu po roku – przy inflacji 20% – wyniesie około 24 tys. zł, ale spłaci Pan około 2,5 tys. odsetek (spłaty miesięczne wzrastają co kwartał: od poziomu 200 zł do ok. 230 zł w czwartym kwartale), a więc stan zadłużenia wyniesie około 22,5 tys. zł. Będzie 05 więc o 1,5 tys. (czyli ok. 6%) niższy od realnej wartości początkowego zadłużenia. Inaczej mówiąc: realnie zadłużenie spadnie po roku o około 6%.
Kupiliśmy w zeszłym roku małą (400 m2) działkę z zamiarem budowy bliźniaka do spółki z przyjaciółmi. Czy budowę? Koszt zakupu wyniósł ok. 20 dolarów za m2, działka ma dostęp do wszystkich sieci miejskich. Planujemy budowę domu o powierzchni około 140 m2 i dużego garażu. Oboje z mężem zarabiamy razem ponad 3 000 zł miesięcznie. Jakiej wysokości kredyt moglibyśmy uzyskać?
Jednym z podstawowych warunków udzielenia kredytu jest tzw. udział własny kredytobiorcy, zainwestowany w budowę przed wypłaceniem pierwszej transzy kredytu. W ramach programu Funduszu Hipotecznego minimalny poziom tego wkładu wynosi 25% łącznych kosztów inwestycji, na które składają się koszty zakupu działki, wykonania uzbrojenia i dokumentacji projektowej oraz wreszcie samej budowy.
Jeśli wstępnie założymy, że koszt budowy razem z przyłączami wyniesie ok. 900 zł/m2, to dla domu o powierzchni 140 m2 same koszty budowy wyniosą ok. 126 000 zł. Dokumentacja (nie tylko sam projekt) to ok. 5% tej sumy, czyli 6 000 zł. Działka kosztowała 19 600 zł (400 m2 x 20 x 2,45 zł/m2). Po dodaniu rezerwy na koszty dodatkowe uzyskamy łączny koszt inwestycji, który wyniesie około 150 000 zł. Ponieważ cena działki stanowi zaledwie 13% łącznych kosztów (19 600 : 150 000), nie stanowi ona wystarczającego zabezpieczenia. Aby osiągnąć wymaganą wysokość wkładu własnego, trzeba zwykle nie tylko kupić działkę, ale także zapłacić za dokumentację i wykonać część robót stanu surowego. Gdyby udało się obniżyć koszty budowy, wówczas udział ceny zakupu działki w łącznych kosztach inwestycji byłby większy.
Należy jednak podkreślić, że bank uzależnia wysokość kredytu nie tylko od wartości inwestycji, ale przede wszystkim od możliwości spłacenia go przez kredytobiorcę, wynikającej z osiąganych i udokumentowanych dochodów. W przedstawionej sytuacji, aby uzyskać kredyt w maksymalnej wysokości 112 500 zł (75% łącznych kosztów) – musieliby Państwo osiągać dochody brutto na poziomie ok. 4 500 zł miesięcznie. Przy zarobkach rzędu 3 000 zł można uzyskać kredyt w wysokości 80 000 zł.
Czy można otrzymać kredyt na adaptację poddasza w budynku komunalnym?
Kredytem budowlanym z Funduszu Hipotecznego można finansować roboty związane z adaptacją poddasza na cele mieszkalne, jeśli efektem końcowym ma być mieszkanie o statusie własnościowym, a nie komunalnym. Jednak podstawowym pytaniem jest: na jakich zasadach będzie oparte udzielenie prawa do prowadzenia robót, a następnie użytkowania. Obecnie z reguły mamy do czynienia z notarialną sprzedażą poddasza przeznaczonego do adaptacji przed rozpoczęciem budowy. Pozwala to na założenie odrębnej księgi wieczystej dla tego lokalu i zabezpieczenie kredytu budowlanego, a następnie hipotecznego poprzez dokonanie wpisu hipoteki do księgi wieczystej.
Oczywiście, kredytobiorca będzie musiał spełnić także pozostałe warunki: przede wszystkim uzyskać pozwolenie na budowę, zainwestować wkład własny i wykazać zdolność spłaty kredytu.
Mamy mieszkanie spółdzielcze własnościowe, całkowicie spłacone przed paru laty. Kiedy kupimy działkę i zapłacimy za projekt, właściwie nie będziemy już mieli gotówki. Chcielibyśmy wybudować dom o powierzchni około 120 m2 z kredytu zaciągniętego na okres budowy, który spłacimy w znacznej części po przeprowadzce i sprzedaży mieszkania. Czy nasze mieszkanie może być traktowane jako udział własny?
Niestety, nie. Wynika to przede wszystkim z dwóch przyczyn: niedoskonałości zabezpieczenia, jakie stanowi zamieszkany lokal spółdzielczy (przypuszczam, że nie mają Państwo księgi wieczystej dla tego lokalu), a także wymogu zainwestowania własnych środków w wysokości co najmniej 25% łącznych kosztów inwestycji przed uruchomieniem kredytu.
Jeśli jednak zdołają Państwo zebrać wystarczające fundusze na wymagany wkład własny, możliwe będzie udzielenie kredytu na okres budowy przy założeniu, że zostanie on w całości lub w większej części spłacony po sprzedaży mieszkania.
Jeśli mieszkanie przedstawia dużą wartość, a nie mają Państwo innych środków na wkład własny, trzeba rozważyć możliwość sprzedaży mieszkania przed wystąpieniem o kredyt i zamieszkania na czas budowy w wynajętym mieszkaniu. Może to być to samo mieszkanie, które będą Państwo wynajmować przez jakiś czas od nowego właściciela.
Zamierzam realizować budowę systemem gospodarczym. Czy może to być przeszkodą w otrzymaniu kredytu?
Sprawa ta jest różnie traktowana przez różne banki. Np. Polsko-Amerykański Bank Hipoteczny wymaga zatrudnienia generalnego wykonawcy.
Należy liczyć się z tym, że bank, angażując znaczne środki w nową budowę, może nie chcieć odstąpić od wymogu podpisania umów z wykonawcą lub wykonawcami na stan surowy zamknięty. Dają one bankowi pewną gwarancję, że fundusze z kredytu wydatkowane na zakup materiałów nie zostaną zmarnotrawione wskutek tego, że np. po wykonaniu ścian nie zostanie do zimy wykonany dach i wrażliwe na mróz pustaki szczelinowe rozsadzi zamarzająca woda.
W łatwiejszej sytuacji mogą być kredytobiorcy, którzy budowę stanu surowego realizują ze środków własnych i potrzebują funduszy na wykończenie lub instalacje. Ale i wówczas bank będzie prawdopodobnie wymagał cząstkowych umów na poszczególne zakresy robót (np. instalacyjnych czy dekarskich).
Kilka lat temu rozpoczęliśmy budowę domu systemem gospodarczym. W tej chwili stoi już stan surowy, prowizorycznie zabezpieczony. Obecnie chcielibyśmy otrzymać kredyt na dokończenie budowy. W banku kazano nam przynieść dziennik budowy, ale niestety nie ma w nim żadnych wpisów. Budowlaniec, który stawiał mury, podobno wyjechał do pracy za granicę i nie można go znaleźć. Co możemy zrobić?
Sprawa ta dotyczy nie tylko możliwości zaciągnięcia kredytu. Pośród kilkuset tysięcy rozpoczętych domów jednorodzinnych w kraju wiele jest takich, w których wpisy do dziennika budowy są fikcją uzupełnianą po paru latach. Z punktu widzenia prawa budowlanego i praktyki budowlanej Pański dom w tej chwili powinien być potraktowany tak, jak kilkunastoletni dom bez żadnej dokumentacji, która mogłaby być podstawą do adaptacji czy przebudowy. Uprawniony specjalista powinien wydać orzeczenie techniczne o stanie głównych elementów struktury budynku i ewentualne zalecenia co do dalszej jego realizacji. Być może potrzebna będzie aktualizacja dokumentacji ze względu na nową normę cieplną. Byłoby to korzystne dla Pana – koszt ogrzewania ocieplonego budynku będzie znacznie niższy. O ewentualnej konieczności wydania nowego pozwolenia na budowę zdecyduje wydział architektury miejscowego urzędu rejonowego. A jeśli roboty budowlane zostaną wznowione, bezwzględnie trzeba będzie zatrudnić uprawnionego kierownika budowy, który na bieżąco będzie prowadził dziennik budowy i pełnił nadzór techniczny na budowie. Spełnienie tych warunków powinno być wystarczające także i dla banku.
Chciałbym skorzystać z ulgi budowlanej z tytułu budowy mieszkań na wynajem i planując budowę domu jednorodzinnego, zamierzam część domu zaprojektować jako niezależne mieszkanie, na razie na wynajem, a w przyszłości dla córki. Czy mogę otrzymać kredyt na budowę takiego domu i na jakich zasadach?
Ulga, o której mowa, przysługuje w wypadku budowy domu wielorodzinnego z mieszkaniami na wynajem. Zgodnie z prawem budowlanym dom taki nie może mieć mniej niż 5 mieszkań.
Obecnie nie jest możliwe uzyskanie kredytu budowlanego z Funduszu Hipotecznego na budowę domu z mieszkaniami na wynajem. Wynika to z tego, że Fundusz częściowo powstał ze środków publicznych i jego działalność ma na celu wspieranie gospodarstw domowych, a nie przedsięwzięć obliczonych na wieloletnie dochody.
Nie jest natomiast wykluczone, że może Pan otrzymać z Funduszu kredyt budowlany na budowę domu jednorodzinnego, w którym znajdują się dwa mieszkania. Łączna powierzchnia użytkowa takiego domu nie powinna wprawdzie przekraczać 180 m2, ale w wypadku domów trójpokoleniowych Bud-Bank ma podstawę do podwyższenia tego limitu.
Losowe artykuly:
Kłopoty z kotłami niskotemperaturowymi
Kłopoty związane z eksploatacją niskotemperaturowych kotłów mają zarówno inwestorzy obiektów nowo budowanych, jaki modernizowanych. Licznie napływające do redakcji listy świadczą, że nie są to odosobnione przypadki. Pierwszy sezon grzewczy Przyjęliśmy zaproszenie jednego z naszych czytelników, aby obejrzeć i opisać jego instalację grzewczą. Może ten przykład pomoże przyszłym użytkownikom w podjęciu…